wtorek, 1 stycznia 2008

"Zwiadowca piekieł" D.R.Koontz





"Zwiadowca piekieł" to pierwsza książka Koontza, która ukazała się na rynku polskim - dzięki wydawnictwu "Świat Fantasy". Pozycja ta została wydana do użytku wewnątrzklubowego w roku 1986. Na uwagę zasługuje fakt, że wydano ją w bardzo małym nakładzie stu sztuk! Oryginalne wydanie pod tytułem "The haunted earth" pochodzi z roku 1973 i zostało wydane przez "Lancer Books".

Książka jest unikatowa ze względu na mały nakład oraz bardzo cenna, jako że jest najstarszą i zarazem pierwszą książką autora, którą wydano w Polsce. Elementy te sprawiają, że jest trudno dostępna, a jej nabycie graniczy z wielkim szczęściem.

Powieść "Zwiadowca piekieł" charakteryzuje się niezwykłą odmiennością w stosunku do pozostałych książek pisarza. Autor położył duży nacisk na fantastykę, więc nie znajdziemy tutaj elementów thrillera ani horroru, a już na pewno nie zdoła nas przestraszyć jak inne, późniejsze pozycje tego autora. Czytając książkę można zauważyć, że Koontz dopiero szlifował swoje umiejętności pisarskie. Świadczą o tym: banalne i proste wątki, styl diametralnie różny od wypracowanego i obecnego w każdej późniejszej książce charakterystycznego stylu tego pisarza, płytkie, mało wyraziste i nieciekawe postacie oraz słabo wyeksponowana atmosfera grozy. Na domiar złego zakończenie też pozostawia wiele do życzenia...

Koontz pisząc książkę sięgnął do dalekiej przyszłości, a mianowicie roku dwutysięcznego. Akcja powieści dzieje się w Los Angeles oraz na ojczystej planecie Masenów, a tematem przewodnim jest wątek kryminalny. Zwiadowca piekieł to agencja detektywistyczna zajmująca się rozwiązywaniem przeróżnych kryminalnych zagadek. Pracują w niej główni bohaterowie powieści: detektyw Jessie Blake, piękna sekretarka Helena oraz kudłaty pomocnik Brutus. Detektyw i jego partnerzy borykają się z ważną sprawą mającą cechy afery rządowej. Otóż za jej kulisami ginie wysoko postawiona osoba: Galiotor Tesserax - pracownik ambasady maseńskiej. Od momentu jego tajemniczego i ściśle tajnego zniknięcia rozpoczyna się rozwiązywanie zagadki przez agencję detektywistyczną. Jessie rozpracowuje sprawę zaginięcia Masena posuwając się niczym po nitce do kłębka, łącząc pojedyncze wątki, niemające z pozoru nic ze sobą wspólnego, w przyczynowo-skutkowe i co najważniejsze, trafne rozwiązanie. W czasie tej wędrówki zagłębiamy się w świat z pogranicza świata ludzi i istot nadprzyrodzonych. Pełno tutaj postaci fantastycznych, mitów i absurdalnych wierzeń. Autor, mając bujną wyobraźnię, osadził akcję powieści w ramach obcej cywilizacji. Opisuje, że w roku 1990 wylądowali na Ziemi Maseni, przynosząc swoją kulturę i swoje duchy. Obca cywilizacja Masenów sprowadziła ze sobą zaświatowców oraz braci z zaświatów (trzy rasy). Na Ziemi powstał całkowity chaos. Czytając dalej zagłębiamy się w dziwny świat fantastyki, który obfituje w cuda, absurdalne wierzenia, fantastyczne postacie i osobliwe wydarzenia...

Rozpatrując książkę jako całość i patrząc przez pryzmat całego dorobku pisarza można śmiało powiedzieć, że to dobra pozycja. Jednak czytając, momentami natrafiamy na fragmenty o mało dynamicznej akcji i niezbyt ciekawe dialogi, które mogą spowodować, że niecierpliwy czytelnik jej nie dokończy.

"Zwiadowca piekieł" to książka obowiązkowa dla fanów Koontza. Mimo że styl tej powieści odbiega diametralnie od wypracowanego z czasem przez pisarza, uważam, że warto ją przeczytać. Na uwagę zasługuje fakt, że autor trafnie przewidział niektóre rzeczy wybiegając w daleką przyszłość w swojej fantastycznej powieści. Znajdziemy w niej wzmianki o telewizji trójwymiarowej, inteligentnych robotach oraz o samochodach osiągających zawrotną jak na owe czasy prędkość. Te elementy są mocno zarysowane w powieści. Książka jest również warta uwagi ze względu na niezwykły świat fantastyki, dziwne postacie o zmiennych kształtach, wampiry i ich obrzędy.

Polecam książkę wytrawnym czytelnikom, fanom Koontza, a także fanom fantastyki, którzy nie bacząc na niedoskonałości i nic nieznaczące niuanse przeczytają książkę do końca i znajdą coś, co ich zainteresuje i oderwie choć na chwilę od rzeczywistości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz