środa, 17 października 2012

Bieszczady - jesienne pląsy

Modlitwa na Tarnicy




---

...właśnie wróciłem z urlopu w Bieszczadach. Było super. Wyjazd był nagrodą od pracodawcy za akcję o kryptonimie "Thank you Castelbar! W Bieszczadach zdobyłem: Kremenaros, Wielką Rawką, Małą Rawkę, Smerek, Połoninę Wetlińską, Połoninę Caryńską, Tarnicę, Halicz, Rozsypaniec oraz przemierzyłem sporą liczbe kilometrów po bukowych bieszczadzkich lasach oglądając prawdziwą polską jesień...

Za jakiś czas opublikuje wyprawy, które na razie są w moim zeszycie-pamiętniku z gór...

-----










Halicz

Orlik krzykliwy na Rozsypańcu

Bieszczadzka jesień #1

Bieszczadzka jesień #2

Bukowy las Bieszczadzki

Kapryśna Tarnica

Widok przy zejściu z Halicza


Tarnica


4 komentarze:

  1. Brzmi bardzo zachęcająco. Czekam z niecierpliwością na pełny opis wyprawy - coś mi mówi, że się z nim utożsamię ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia! Teraz mogę tylko tupać nóżką z niecierpliwości i czekać na pełen opis ;) Szczególnie oczekuję opisu Tarnicy - ujęcia pełne magii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło przeczytać, że ktoś jeszcze notuje swoje zapiski w czymś takim jak zeszyt-pamiętnik z gór! Myślałam, że tylko ja mam takie pomysły :)
    Bieszczadzka jesień jest niesamowicie barwna i piękna... W szczególności te bukowe lasy wyglądają wtedy jak w bajce. Tylko niestety, jak popada parę dni to błoto na szlakach może nieco uprzykrzyć wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia. Zapraszam do obserwowania mojego bloga (swiat-gor.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń